[21] Inwestowanie w stare, ale nie zabytkowe samochody

Dzisiaj podzielę się okazją do zarobienia pieniędzy na starym samochodzie, która umknęła mi sprzed nosa i do dzisiaj żałuję 🙂

Tak jak kiedyś wspominałem, warto inwestować w to, co się lubi. Ja lubię samochody. 6 lat temu nadarzyła mi się możliwość kupna całkiem fajnego Nissana 200SX S13 za jedyne 3 500 PLN z mojego miasteczka (jeszcze wtedy nie Warszawy :)). Na Otomoto.pl było wtedy takich nissanów około 15, ceny od 3 500 PLN do 10 000 PLN. Łatwo można się domyśleć, że ten najtańszy może nie był w najlepszym stanie, ale to znaczy, że za 6 000 PLN można by było kupić przyzwoity model. Co prawda nie miałem jeszcze wtedy prawka, ale:
a) miałem miejsce, żeby postawić go na placu
b) mogłem 2 lata zaczekać i miałbym fajny samochód 😀
Ale ostatecznie nie kupiłem go.

Ponieważ mam wakacje i nadmiar wolnego czasu, wchodzę dziś (22 czerwca 2015 roku) na Otomoto.pl, szukam tego samego modelu i widzę to:
200sx

Jeden jedyny 200SX S13 na całym Otomoto.pl za 26 900 PLN… I strasznie mi z tego powodu smutno.

Okazje do inwestowania są wszędzie, trzeba tylko umieć widzieć, a nie patrzeć.

Powodzenia! 🙂

Reklamy

4 uwagi do wpisu “[21] Inwestowanie w stare, ale nie zabytkowe samochody

  1. Co to wogóle za temat ? Chłopie, o czym Ty piszesz !?
    Nie jest to żadna porada, nic odkrywczego a już tym bardziej nic mądrego nie napisałeś. Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę ile kosztuje renowacja i „zrobienie” klasyka (a na pierwszy rzut oka ten ze zdjęcia na takiego wygląda) z auta za parę tyś. To że mogłeś kupić auto za 3,5 tyś. w 2009 nie oznacza że w 2015 bez wkładu własnego byłoby więcej warte – bo jak próbujesz tutaj wcisnąć – byłoby jednym z dwóch na otomoto.

    Takie rzeczy tylko u Pana Mirka – „Niemiec pod kocem trzymał”. Pozdrawiam i że zacytuję Olka „Nie idźcie tą drogą!”

    Polubienie

      1. Odpowiedź godna 22 latka… no nic, jestem starszy i jak widać głupszy. Ostrzegam jednak wszystkich ludzi Twojego pokolenia przed bezkrytycznym wierzeniem we wszystko co przyjął internet – nie ściągajcie od razu ojcu do ogrodu gniotów za 3 tyś, to tak nie działa ! Handel samochodami używanymi to ciężki kawałek chleba, którego jak mniemam autor posta nie posmakował…

        Polubienie

      2. Kto powiedział, że głupszy? Idealnie mnie rozszyfrowałeś z tym, że nie „posmakowałem” nigdy handlowania używanymi samochodami, co wskazuje na to, że wcale głupi nie jesteś, wręcz przeciwnie 😀

        I kto powiedział, że liczę na to, że moi czytelnicy od jutra zaczną hurtowo kupować używane SX’y? Blog jest po to, żeby pokazać na czym polega inwestowanie, co to jest, w co można inwestować i jakie mamy możliwości. A inwestycja w używane samochody jest jedną z opcji, którą, czego dalej jestem przekonany, warto było opisać 🙂 Wiadomo, najlepsze inwestycje to kupno Astona One-77, przeczekanie 10 lat i opchnięcie go z duuuuużym zyskiem. Ale mój blog ma być praktyczny i dla zwykłych ludzi, dlatego opisałem prosty przypadek przeciętnego SX’a.

        Mam nadzieję, że wszystkie Twoje wątpliwości zostały już rozwiane 🙂

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s