[18] Inwestowanie w książki

Dzisiaj będzie krótko, ale na temat – o inwestowaniu w książki. Nie chodzi mi jednak o inwestowanie w białe kruki, trzymanie ich w sejfie i odsprzedawanie po pewnym czasie… Chociaż… 😀

No dobra, chodzi mi o to, żebyśmy czytali książki. Niestety nie lubimy czytać, bo mamy masakryczny system szkolnictwa i słabo opłacanych nauczycieli, którzy są niekompetentni. Jak ktoś ma polubić czytanie, skoro od małego był zmuszany do czytania Krzyżaków, Potopu, Lalki i innych ****** ??!! No nie da się…

Sam polubiłem czytanie dopiero pod koniec liceum (a szkoda), gdy odkryłem, że książki są najlepszym źródłem wiedzy. Nie czytam beletrystyki. No dobra – poza Sherlockiem 😀 Ale głównie czytam takie książki, z których mogę się dowiedzieć czegoś, co albo poprawi jakość mojego życia, albo co będę mógł wykorzystać w praktyce. Dobrym przykładem jest właśnie inwestowanie. Wiadomo, że człowiek nie nauczy się jeździć na rowerze oglądając film instruktażowy. Ale nie wyobrażam sobie inwestowanie własnej kasy bez wcześniejszego przygotowania poprzez przeczytanie kilkunastu książek. Książek, które na prawdę czyta się z przyjemnością, jeśli ma się tę świadomość, że zainwestowany czas się zwróci z nawiązką.

Tak samo kompletnie nie rozumiem, jak można „wchodzić na nowy nieznany teren”, czyli np. zakładać pierwszą w życiu firmę, bez wcześniejszego Ogarnięcia Tematu i przeczytania książek na ten temat… No nie da się… Ale potem za to się odpowiednio płaci 😀

Dlatego przekaz jest prosty:

Czytajcie książki! 🙂

2 uwagi do wpisu “[18] Inwestowanie w książki

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s