[2] Ale o co chodzi?

Jaki temat? Co mam ogarnąć? Ja nie rozuuuuumiem…

Spieszę z odpowiedzią. Celem wszystkich wpisów na tym blogu jest zaszczepienie w jak najszerszym gronie osób tematu wolności finansowej. A co to jest wolność finansowa? Posłużę się przykładem:

– Pan Kazimierz – lat 47, pracownik fizyczny. Całe życie przepracował na hucie, a co zarobił to wydał. Na wakacje zagraniczne, na żonę, na Golfa trójkę, na działkę pod Warszawą i na telewizor plazmowy. Na mieszkanie nie starczyło, dlatego wziął w kredycie – na 30 lat. Praca pewna (na pewno?), oszczędności na lokacie 9 400 PLN, dwójka dzieci i 20 lat do państwowej emerytury. Zdrowie już nie to co kiedyś, bo i plecy bolą, i stawy zwyrodniałe, i wątroba zużyta. Może kilka lat jeszcze na hucie porobi. A potem co? Renta marna sprawa, za 800 PLN rodziny nie nakarmi. No ale… Karpe Dijem, cośtam cośtam, nie ma co się przejmować, jakoś to będzie 🙂

– Pan Waldemar – też 47 lat, też fizyczny. Nawet ta sama huta, co Kazik. Też ma żonę, też dzieci, też był na wakacjach (tyle, że w Polsce) i też ma samochód. Jest tylko jedna różnica: nie pracuje od 7 lat i dobrze mu się powodzi.

Pytania można było się spodziewać: Który z nich jest więc wolny finansowo? Odpowiedzi też się można spodziewać 🙂 Ale jak Waldziu to robi, że nie wstaje rano o 6, nie goli buzi, nie myje zębów, nie ubiera się i nie wychodzi na tramwaj do huty, a ma za co żyć i może robić cały dzień to co chce? Żona go utrzymuje? Nie. Dzieci go utrzymują? Też nie. Żyje z zasiłku? Ciężko jest wyżyć z zasiłku. Państwo go utrzymuje? Nie, państwo polskie utrzymuje za nic-nie-robienie tylko 403 499 042 urzędników, a Waldek, jak już wcześniej wspomniałem, urzędnikiem nie jest. To jak on to robi??!!

Odpowiedź jest jeszcze prostsza, niż można by się spodziewać 🙂

Waldemar 29 lat temu po prostu pomyślał. Usiadł w fotelu i zadał sobie pytanie: Jak długo chcę pracować? Wyszło mu, że do czterdziechy – 22 lata. Facet zrozumiał, że ma 22 lata po to, by zrealizować się zawodowo, założyć rodzinę, wychować dzieci, żyć na jako-tako umiarkowanym poziomie i jednocześnie nie przejadać ani nie przepijać całego hajsu z wypłaty.

No w porządku, ale co robić z kasą która pod koniec miesiąca zostanie? Odłożyć na lokatę, czy strach trzymać pieniądze w bankach i lepiej do słoika i zakopać? O tym już za 2 dni! 🙂

Reklamy

2 uwagi do wpisu “[2] Ale o co chodzi?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s